Pogrzebana. Życie, śmierć i rewolucja w Egipcie [recenzja]

Trudno mnie zaskoczyć książkami o Egipcie. A właściwie nie tylko książkami, ale nawet artykułami czy jakimikolwiek informacjami o tym kraju. Wcale nie dlatego, że uważam, że o Egipcie wiem wszystko. Nie wiem. Jednak ponad 8 lat podróży w różne regiony tego kraju zrobiło swoje. Dodatkowo przeczytałam o nim już tyle, że trudno mi znaleźć w tych książkach coś, o czym wcześniej w ogóle bym nie słyszała. Z radością oddaję w wasze ręce reportaż o Egipcie, który mnie zaskoczył, a jest to „Pogrzebana” autorstwa Petera Hesslera.

Odkąd tylko dowiedziałam się, że wydawnictwo Czarne planuje publikację „Pogrzebanej” Petera Hesslera, nie mogłam się doczekać. Reportaży o Egipcie w języku polskim wciąż jest bardzo niewiele, a akurat ten miał dotyczyć egipskiej rewolucji, tematu, który jest nam szczególnie bliski, i który znamy wyjątkowo dokładnie.

Nasza rewolucja

Jaki związek mamy my z egipską rewolucją? Taki, że Mohamed sam brał w niej czynny udział. Poznaliśmy się niedługo później więc od samego początku znajomości wiedziałam o niej sporo. Co więcej Mohamed w czasie rewolucji, a później jeszcze przez kolejny rok, pracował w Egipcie jako fixer dla zagranicznych dziennikarzy. Był ich tłumaczem, chodził z nimi na wywiady, miał kontakty więc organizował im spotkania z lokalnymi aktywistami czy politykami. Dzięki temu również ja poznałam wielu dziennikarzy, którzy w okresie rewolucji pracowali w Egipcie, oraz Egipcjan/ek, którzy brali udział w rewolucji.

Książka Petera Hesslera była dla mnie niezwykle ważna bo opisywała wiele wydarzeń, których ja sama byłam świadkinią. Zupełnie inaczej odbieramy opisy wydarzeń, jeśli dotyczą one historii, której sami doświadczyliśmy. A ja byłam np. w Egipcie w trakcie protestów w 2013 roku, które doprowadziły do przejęcia władzy przez armię i usunięcie ze stanowiska Mohameda Mursiego. Dokładnie pamiętam te wybuchy radości na placu w Port Saidzie gdy usunięto prezydenta.


Świat jest mały

To nie jedyna nasza wspólna historia z reportażem „Pogrzebana”. Z racji tego, że Mohamed pracował w trakcie rewolucji jako fixer, przeszło mi przez myśl, że być może poznał też Petera Hesslera. Sprawdziliśmy to, jednak okazało się, że nie mieli okazji poznać się osobiście. Podczas lektury stopniowo poznawałam jednego z bohaterów książki, który był fixerem Hesslera na placu Tahrir. Każdy kolejny rozdział dostarczał dodatkowych informacji i tak dowiedziałam się, że ma on na imię Mohamed (choć wszyscy nazywają go Manu) i pochodzi z Port Saidu.

Środowisko dziennikarzy i fixerów, zwłaszcza z czasów rewolucji jest dość zamknięte, zwłaszcza jeśli ktoś pochodzi z mniejszego miasta takiego jak Port Said, a to przecież rodzinne miasto mojego męża. Zapytałam go więc czy przypadkiem nie wie kto mógł być tym fixerem. Po krótkim opisie, usłyszałam tylko: „Ola, przecież to Manu, widzieliśmy się 1,5 roku temu w Berlinie gdy wracaliśmy z podróży dookoła Bałtyku. Tak właśnie okazało się, że ten bohater reportażu to nasz bliski znajomy.

Dlaczego wspominam wam o tej historii? To ogromny zbieg okoliczności, który jednak jest dla mnie ważny bo utwierdził mnie w tym, jak rzetelnie napisany jest reportaż i jak nawet historie (nie)zwykłych Egipcjan i Egipcjanek opisane są w nim zgodnie z faktami. Z góry jestem nastawiona krytycznie do publikacji na temat Egiptu i zawsze szukam punktu zaczepienia aby wyłapać nieścisłości. Muszę jednak szczerze napisać, że w przypadku „Pogrzebanej” takich nieścisłości nie znalazłam.

„Pogrzebana” recenzja

Peter Hessler jest Amerykańskim dziennikarzem, który razem ze swoją żoną Leslie i dwiema córkami przeprowadził się do Egiptu w drugiej połowie 2011 roku. Zamieszkał w Egipcie już po głównych wydarzeniach rewolucji ze stycznia 2011 i spędził tam 5 lat. Obserwował więc okres kiedy po obaleniu Hosniego Mubaraka w Egipcie nie było prezydenta, gdy prezydentem został Mohammed Mursi, gdy Mursi został obalony, a władzę przejęła armia na czele z Abdelem Fattahem Al-Sisim, który ostatecznie został prezydentem. Reportaż „Pogrzebana” został opublikowany w języku angielskim w 2019 roku, za to polskie wydanie nakładem wydwanictwa Czarne pojawiło się w marcu 2020.

Kompendium wiedzy o kulturze

„Pogrzebana” to przede wszystkim ogromne kompendium wiedzy na temat egipskiej kultury. Autor przeprowadza się do Egiptu i widać w nim szczerą chęć poznania tego kraju. Zapisuje się na kurs dialektu egipskiego, aby lepiej móc komunikować się z mieszkańcami, a co za tym idzie lepiej poznać Egipt. Za niezwykle trafne uważam jego spostrzeżenia na temat nauki języka arabskiego i specyfiki egipskiego dialektu. Pamiętam, że często miałam takie same wrażenia na początku mojej przygody z nauką tego języka. Duży plus dla autora za podjęcie wysiłku aby nauczyć się lokalnego języka i móc samodzielnie przeprowadzać rozmowy ze zwykłymi ludźmi.

Znawcy fushy, klasycznej formy arabskiego, zawsze byli dumni z czystości tego języka, a dialekt egipski to rzeka, którą zmąciło wiele dopływów.

Peter Hessler jako dziennikarz, skupia dużą uwagę na sytuacji politycznej kraju. Ze szczegółami opisuje przemiany społeczne następujące wraz ze zmieniającą się władzą, nie boi się pisać o fałszowanych wyborach, politycznych obietnicach bez pokrycia ani wytykać absurdów lokalnego systemu prawnego. Autor spotyka się z wieloma politykami oraz kandydatami do parlamentu. Obserwuje ich kampanie wyborcze zarówno w Kairze jak i Górnym Egipcie gdzie wybory wyglądają zupełnie inaczej. Niezwykle ważne jest, że autor rozmawia z politykami różnych ugrupowań, pyta też o zdanie osoby o różnych poglądach politycznych, zarówno tych, którzy popierali Bractwo Muzułmańskie jak i obecnego prezydenta Abdela Fattaha Al-Sisi.

Jeśli szukasz innych książek o Egipcie, zajrzyj tutaj.

Historia i dyskryminowanie mniejszości

Mimo tego, że autor „Pogrzebanej” mieszka w Kairze podróżuje po całym Egipcie i pokazuje życie ludzi w różnych częściach kraju. To niezwykle ważne w tak dużych krajach jak Egipt gdzie życie w stolicy rządzi się swoimi prawami, a kilkaset kilometrów dalej może wyglądać zupełnie inaczej. Chociaż reportaż dotyczy głównie egipskiej rewolucji, sytuacji politycznej i problemów społecznych, Peter Hessler w ciekawy sposób przemyca też fakty historyczne. Odwiedza wiele stanowisk archeologicznych, spotyka się z licznymi archeologami prowadzącymi wykopaliska. W swojej książce często wspomina o ciekawych faktach z historii starożytnego Egiptu.


Jedną z rzeczy, które najbardziej ujęły mnie w tej lekturze, jest fakt, że autor nie boi się poruszać żadnych tematów i pisze nawet o tych wydarzeniach, które wielu innych stara się przemilczeć. W reportażu znajdziemy informacje zarówno o obrzezaniu kobiet w Egipcie jak i o trudnej historii Żydów, którzy w latach 50-tych musieli opuścić Egipt zostawiając tam całe swoje majątki i tracąc egipskie obywatelstwo. Niezwykle poruszające są też historie osób należących do wielu wykluczanych w Egipcie mniejszości np. LGBT+ oraz osób, które są lub były więźniami politycznymi.

Dla autora nie ma znaczenia czy ktoś należy do wyższej klasy społecznej, czy też jest zabbalem, który zajmuje się zbieraniem śmieci. Nie jest ważne czy ktoś jest bogaty czy biedny, czy jest religijny czy nie. Każdy bez względu na pochodzenie i poglądy jest dla pisarza wartościowym rozmówcą i źródłem wiedzy o Egipcie.

Ta ogromna przepaść między niezliczonymi ubogimi z jednej strony i nielicznymi bogaczami z drugiej była deprymująca dla tych, którzy znajdowali się po środku. Komuś, kto uważał się za wykształconego, świeckiego przedstawiciela klasy średniej, trudno było znaleźć sobie miejsce w Egipcie.

Rzetelność

Zawsze przy temacie reportażu pojawia się pytanie „Na ile te wszystkie historie są prawdziwe?”. Pomijając już to, że jeden z bohaterów reportażu to nasz bliski znajomy i znamy jego historię nie tylko ze stron książki, to Peter Hessler wykonał tutaj niezwykłą pracę. Książka zawiera kilkadziesiąt stron przypisów, wszystko poparte jest źródłami, które każdy może zweryfikować.

Czy warto przeczytać reportaż?

„Pogrzebana” to taki reportaż, który powinien być wzorem dla autorów tego rodzaju literatury. Ogrom wiedzy na temat Egiptu, jego kultury, ludzi, języka, zwyczajów, tradycji, historii, polityki i problemów społecznych robi ogromne wrażenie. Jest to najlepsza książka jaką do tej pory czytałam o Egipcie. Pokuszę się nawet o stwierdzenie, że musi przeczytać ją każdy, kto chce poznać prawdziwe oblicze kraju faraonów.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *