Port Said, miasto między Afryką i Azją

Port Said kojarzy się Polakom przede wszystkim z powieścią „W pustyni i w puszczy”. To tutaj zgodnie z opisaną historią ojcowie Stasia i Nel pracowali przy budowie Kanału Sueskiego, a dzieci zostały później porwane. Jak teraz wygląda to znane z powieści miasto? Czy poza Kanałem jest coś tam jeszcze wartego uwagi?

Od czasu mojej pierwszej wizyty w Port Saidzie minęło już prawie 5 lat. To pierwsze miasto, które odwiedziłam w Egipcie, a w sumie byłam tam już 4 razy i ciągle tam wracamy. Przyznaję, że na początku nie potrafiłam dostrzec uroku Port Saidu. Wydawało mi się​, że to zapomniane przez wszystkich miasto, w którym nic się nie dzieje. Dopiero podczas ostatniego pobytu w maju tego roku zdałam sobie sprawę jak bardzo kocham to miejsce. Sami zobaczcie dlaczego 🙂

To prawda, że Port Said nie jest popularnym kierunkiem podróży. Nie spotkacie tam wielu turystów, a jeśli jednak uda wam się jakiegoś zobaczyć to pewnie pasażer ze statku przepływającego akurat przez Kanał Sueski. Ma to jednak wiele plusów. Możecie zobaczyć jaki naprawdę jest Egipt poza kurortami turystycznymi.

Port Said to miasto istniejące dopiero od 1859 roku. Zostało założone ze względu na budowę Kanału Sueskiego. Trzeba jednak wspomnieć że już wcześniej był to ważny punkt na trasie między Afryką a Azją. Nazwa pochodzi od Saida Paszy, wicekróla Egiptu w latach 50-tych i na początku lat 60-tych. Po arabsku nazywane jest Bur Said (بور سعيد) i jest piątym co do wielkości miastem w Egipcie.

Centrum Port Saidu to plac z pomnikiem Męczenników. To tam zbierają się zawsze ludzie na demonstracjach. Do tej pory pamiętam to miejsce przepełnione mieszkańcami Port Saidu po obaleniu prezydenta Muhammada Mursiego w lipcu 2013 roku. Sam pomnik ma kształt obelisku wzorowanego na tych stawianych przez starożytnych Egipcjan po zwycięskich bitwach. Na samym placu znajduje się obecnie Muzeum Sztuki Nowoczesnej oraz bardzo ciekawa rzeźba. Kierując się od placu w stronę portu można podziwiać kolejne atrakcje miasta, Łacińską Katedrę – największą w Port Saidzie oraz liczne meczety.

Życie toczy się w porcie

Wieczorem Egipskie miasta wracają do życia. Dużo więcej ludzi wychodzi na ulice, idą na zakupy, spotykają się ze znajomymi, spacerują. W końcu dopiero wtedy pogoda staje się znośna i przyjemnie jest spędzić czas na zewnątrz. W Port Saidzie najbardziej tłocznym miejscem jest port oraz liczne plaże. Ludzie spacerują po deptaku wzdłuż kanału. Na jednym jego końcu znajduje się pomnik, a właściwie miejsce gdzie kiedyś stał pomnik Ferdynanda de Lesseps, francuskiego dyplomaty i kierownika budowy Kanału Sueskiego. W czasie kryzysu sueskiego w 1956 pomnik został przewrócony, przeniesiono go więc do stoczni w Port Fouadzie. Z drugiej strony deptak kończy się portem dla promów przepływających co kilka minut między Port Saidem a Port Fouadem. Zaraz za portem możemy podziwiać najważniejszy budynek miasta, siedzibę administracji Kanału Sueskiego. Lepszy widok jest oczywiście z drugiego brzegu kanału już z wyspy Port Fouad.

Spacerując brzegiem portu mamy też okazję podziwiać latarnię morską zbudowaną tuż przed otwarciem Kanału. Początkowo spełniała swoje obowiązki i kierowała statki przpeływające przez Kanał Sueski. Przez rozbudowę miasta i portu latarnia została wkomponowana w architekturę miasta i wcale nie znajduje się już na brzegu. Nie jest też obecnie używana.

Po azjatyckiej stronie

Port Fouad to wyspa należąca już do azjatyckiego Synaju. Miejsce dużo spokojniejsze niż sam Port Said. Uwielbiam plaże właśnie w Port Fouadzie. Kiedy spotykamy się ze znajomymi zawsze przekonuję wszystkich, że właśnie tam powinniśmy się umówić, chociaż dobrze wiem, że później musimy przejechać pół Port Saidu, żeby wrócić do domu. Już przepływając promem przez kanał wzrok przykuwa Wielki Meczet w Port Fouadzie. Prezentuje się przepięknie zarówno w dzień jak i w nocy. Port Fouad ma swój niepowtarzalny klimat, a dla nas również całe mnóstwo pięknych wspomnień.

Ślady historii

Wielokrotnie Port Said był miejscem ważnych wydarzeń historycznych. Podczas ostatniego wyjazdu do Egiptu udało nam się odwiedzić Muzeum Armii będące jednocześnie jedynym historycznym muzeum w mieście. Muzeum zawiera naprawdę ciekawe eksponaty, rodzaje broni, czołgi, piękne obrazy nawiązujące do wydarzeń historycznych. Niestety nie jest dobrze przygotowane na przyjmowanie zagranicznych turystów. Nie wszystkie informacje w środku są tłumaczone na język angielski, a jakość tych które są pozostawia wiele do życzenia… Zadowalamy się więc oglądaniem eksponatów i czytaniem informacji po arabsku.

Coś nowego

Po dwóch latach nieobecności w Port Saidzie mogliśmy zaobserwować wiele zmian. Niektóre z naszych ulubionych miejsc zostały zamknięte, a na ich miejscu powstały nowe. Byliśmy mile zaskoczeni, że otwarto dwie kawiarnie Central Perk – jedną w Port Saidzie, drugą w Port Fouadzie. Obydwie wzorowane na tej znanej z serialu „Przyjaciele”. Miejsca klimatyczne, z pyszną kawą i ciastami. Po prostu idealne na spotkania z przyjaciółmi 🙂 Zdecydowanie warto tam pójść i odpocząć po zwiedzaniu.

Dlaczego warto jechać do Port Saidu?

Zwiedzanie Port Saidu to świetna okazja aby poznać większe miasto w Egipcie, które jednocześnie nie jest tak męczące jak Kair. Pogoda jest o wiele przyjemniejsza, dzięki położeniu nad morzem nawet wysokie temperatury znosi się lepiej. W Port Saidzie możecie lepiej poznać kulturę kraju, poćwiczyć język. Dużym plusem są też zdecydowanie niższe ceny w porównaniu do innych miast. Jedzenie w restauracji, kupowanie pamiątek kosztuje mniej niż w miejscowościach turystycznych. Dodatkowo jest to kulinarny raj, szczególnie dla wielbicieli owoców morza 🙂

One Reply to “Port Said, miasto między Afryką i Azją”

  1. No właśnie tak myślałam, że nazwa Port Said mi się z czymś kojarzy, a tu chodziło o w Pustyni i w Puszczy. Miasto wygląda ciekawie, a zwłaszcza na tych nocnych zdjęciach 🙂
    Dziękuję również za pocztówkę, moja pierwsza z Egiptu :*

Dodaj komentarz