W 16 miesięcy dookoła świata – recenzja książki

W 16 miesięcy dookoła świata – recenzja książki

„W 16 miesięcy dookoła świata. Azja, Australia i Oceania oraz Ameryka Północna” to pierwsza część książki Natalii Brożko. Jest to relacja z podróży dookoła świata, którą Natalia i jej mąż Fabian odbyli w latach 2012-2014. Druga część opowiada już o Ameryce Południowej. 

Kolejna książka podróżnicza przeczytana, czuję wiec, że muszę podzielić się wrażeniami na jej temat. To pierwsza książka podróżnicza, którą czytałam, nie znając w ogóle autora. Zazwyczaj wybieram książki blogerów podróżniczych, których czytam, lub znanych podróżników. Tym razem było inaczej. Książkę kupiłam za bezcen na jakiejś wyprzedaży i czekała cierpliwie na półce, aż znajdę na nią czas.

Podróż dookoła świata

Wciąż podziwiam ludzi, którzy są w stanie rzucić wszystko i wyjechać w podróż. Tak też było w przypadku Natalii i jej męża. Zostawili swoje prace w Polsce i ruszyli w świat. Przez kilka miesięcy zwiedzili Tajlandię, Malezję, Singapur, Indonezję, Australię, Nową Zelandię, Fidżi i Stany Zjednoczone. Przejechali kawał świata i musiała być to dla nich przygoda życia.

Wydawać by się mogło, że taka podróż to idealny materiał na książkę podróżniczą. Niestety, moje wrażenia są zupełnie inne.

Co mi się podobało?

Dużą zaletą książki jest trasa podróży. Kilka państw i wiele odwiedzonych miejsc robi wrażenie. Jest sporo ciekawostek o atrakcjach turystycznych oraz zdjęć. Czyta się szybko, lekko i przyjemnie. Jednak tutaj moja lista plusów się kończy.

Kilka ciekawych pomysłów

Kiedy na początku zobaczyłam, że na koniec rozdziału o każdym kraju pojawia się strona z przykładowymi cenami, pomyślałam, że to bardzo dobry pomysł. Przyda się osobom planującym wyjazd. Niestety, w trakcie lektury okazało się, że jest inaczej. Zaskakujące, że w każdym kraju najważniejszą informacją dotyczącą wydatków była cena piwa. Czy to tylko ja, czy naprawdę dla większości ludzi jest to tak ważny element podróży, żeby zawierać go w książce podróżniczej? Może się czepiam, ale planując podróż niskim kosztem, alkohol jest ostatnią rzeczą, o jakiej można pomyśleć. Poza tym czytam takie książki po to, żeby dowiedzieć się czegoś nowego, a nie poznać kosztorys wyprawy.

Co mi się nie podobało?

Czytając „W 16 miesięcy dookoła świata”, miałam wrażenie, że autorzy wciąż przemieszczają się tylko między miejscami i „zaliczają” kolejne atrakcje turystyczne. Brakowało mi spotkań z ludźmi, informacji o kulturze, zwyczajach. Chciałabym dowiedzieć się więcej o lokalnej ludności i ich tradycjach. Poczułam się trochę zawiedziona.

Poza tym, trakcie rozdziału opowiadającego o Stanach Zjednoczonych, przenosimy się nagle do… Nepalu, chociaż nie był on wcale częścią tej przygody. Natalia i Fabian, pojechali tam kilka miesięcy przed rozpoczęciem wyprawy dookoła świata. Dlaczego więc rozdział dotyczący Nepalu trafia na strony książki o innej podróży? Dla mnie był to zbędny fragment. Miałam wrażenie, że służy tylko dopisaniu kolejnych stron.

Wspomniałam już, że książkę czyta się lekko i przyjemnie. To prawda jest napisana prostym, przystępnym językiem. Jednak po pewnym czasie po prostu się nudzi. Książka zawiera mnóstwo informacji o odwiedzanych miejscach i chociaż wiele z nich było dla mnie nowych, to wciąż nic szczególnego nie zapadło mi w pamięć. Do tej pory każda książka podróżnicza, którą czytałam zawierała historie, które zawsze będę kojarzyła z danym autorem. W przypadku książki Natalii Brożko, niestety nie zapamiętam nic, poza suchym faktem, że odbyli w mężem podróż dookoła świata i zobaczyli wiele miejsc.

Bardzo żałuję, że nie spodobała mi się ta pozycja. Może miałam zbyt duże oczekiwania? Byłam pewna, że taka podróż to świetny materiał na książkę. Niestety, okazało się inaczej. A szkoda, bo można było opowiedzieć to w zupełnie inny sposób.

Komu polecam?

Pamiętajcie, że to co nie podoba się mi, nie musi też nie spodobać się Wam 😉 Zawsze warto wyrobić sobie własną opinię. Jeśli więc macie czas to przeczytajcie „W 16 miesięcy dookoła świata” i podzielcie się swoimi wrażeniami. Jeśli natomiast szukacie dobrej książki podróżniczej na wolne wieczory, to zdecydowanie poleciłabym inne pozycje.


Dodaj komentarz

%d bloggers like this:
Inline
Inline