Jaka jest kuchnia turecka? Co je się w Turcji? Jakich potraw spróbować w czasie podróży po Turcji? Jakie dania są najbardziej popularne? Jakie są typowe dania wegetariańskie? Zapraszam na kulinarną podróż dzięki której poznacie trochę lepiej tureckie jedzenie.

Kuchnia turecka jest bardzo różnorodna. W rzeczywistości trzeba by było o jedzeniu w Turcji napisać kilka książek aby oddać to jak wiele jest tu różnych dań i smaków. W Turcji spędziliśmy dwa miesiące, a i tak mamy wrażenie, że spróbowaliśmy zaledwie niewielkiej części lokalnej kuchni. Spróbuję jednak chociaż trochę przybliżyć wam jakie jest jedzenie w Turcji oraz jakich dań warto spróbować jeśli wybieracie się na wakacje do Turcji.

Kuchnia turecka

Warto wiedzieć, że każdy region w Turcji ma swoją unikalną kuchnię i inne słynne potrawy. Najlepszy iskender kebap zjemy w Bursie, w Trabzonie spróbujemy kuymaku i ryby hamsi, Mersin słynie z tantuni, a z Izmiru pochodzą ciastka bomba oraz boyoz. Każda część Turcji to inne smaki i przepisy. Nawet to samo danie będzie inaczej smakowało w różnych regionach.

Zobacz jak wygląda lokalna kuchnia turecka w Izmirze w naszym vlogu.

Tureckie śniadanie

Oczywiście tureckie śniadanie różni się w zależności od regionu. Są jednak elementy wspólne typowe dla całej Turcji. Śniadania w Turcji je się na słodko i słono. Popularne są smażone jajka z suchą i słoną kiełbasą socuk, kajmak (rodzaj kremu z mleka i śmietany), miód, oliwki, ser, białe pieczywo, simit. Nasze typowe tureckie śniadanie jedliśmy akurat w Izmirze, tak więc na stole znalazły się też lokalne bułki boyoz wyrabiane z kruchego ciasto z farszem w środku.


Kuymak

Typowym daniem podawanym na śniadanie w prowincji Trabzon jest za to kuymak. To mieszanka masła, sera oraz mąki ziemniacznej. Danie pozornie łatwe do przygotowania ze względu na niewielką liczbę składników, jednak w rzeczywistości jest dosyć skomplikowane. Kuymak to bomba kaloryczna i chociaż jest to potrawa smaczna, mam wrażenie, że można ją zjeść tylko raz w życiu.

Potrawy, których warto spróbować

Zupa z soczewicy (mercimek çorbası)

Generalnie nie lubię zup, a już zupa z soczewicy zawsze była dla mnie najgorszą na świecie. Próbowałam jej kilka razy w Egipcie i nigdy mi nie smakowała. Dlatego nie byłam przekonana nawet do tego aby spróbować jej w Turcji. Jednak z braku innego wegetariańskiego jedzenia w jednej z restauracji w końcu spróbowałam, a zupa okazała się przepyszna! Próbowaliśmy zupy z soczewicy w różnych miejscach w Turcji i zawsze smakowała trochę inaczej.

Fasola (kuru fasulye)

Kolejne danie wegetariańskie, które można znaleźć w większości lokalnych knajp to gotowana biała fasola z pomidorami i cebulą. Świetnie smakuje zwłaszcza z gotowanym ryżem lub bulgurem.

Doner kebap

W Turcji jest cała masa potraw mięsnych i różnego rodzaju kebabów. Nie będę ukrywać, że jestem specjalistką od tego rodzaju potraw bo nie jem mięsa, jednak Mohamed próbował i był zadowolny z jakości mięsa. Doner kebap czyli mięso zawinięte w cienki chleb z dodatkiem warzyw, dostaniecie w Turcji wszędzie.


Lahmacun

Lahmacun (czyt. lahmadżun) to kolejne danie mięsne w postaci cienkiego okrągłego chleba posypanego mięsem mielonym, warzywami oraz ziołami.

Pide

Pide można dostać zarówno w restauracjach jak i piekarniach. To podłużny kawałek ciasta pieczony z farszem na wierzchu. Pide może być zarówno mięsne jak i wegetariańskie. Ja najbardziej lubię pide z żółtym serem.

Kumpir

Kumpir to pieczony ziemniak z dodatkami w środku. Pośród dodatków można wybrać oliwki, kukurydzę, sałatkę warzywną, majonez, ketchup, ogórka, ale też plastry kiełbasy jeśli wolicie wersję mięsną.

Gözleme

To jedno z moich ulubionych dań w Turcji. Gözleme to po prostu cienkie ciasto pieczone z farszem w środku. Rodzajów farszu jest całe mnóstwo, mięsne, serowe, z różnymi warzywami. Różne składniki można też ze sobą mieszać. Ja najbardziej polubiłam gözleme z bakłażanem i ziemniakami.

Çiğ köfte

Danie, które oryginalnie powstawało z surowego mięsa, obecnie jest w Turcji całkowicie wegetariańskie, a nawet wegańskie. To popularny street food, który nie dość, że jest pyszny to na dodatek bardzo tani. Çiğ köfte to mieszanka bulguru, koncentratu pomidorowego, cebuli oraz przypraw. Wyrabia się je ręcznie więc w każdej knajpie będzie smakowało inaczej. Dlatego też przychodząc do nowego miejsca, dostaniecie na spróbowanie trochę ciğ köfte zawinięte w liść sałaty. Çiğ köfte podaje się zawinięte w cienki chleb lavaş z dodatkiem warzyw: sałaty, pomidora, ogórka, papryki. Najlepiej smakuje z dodatkiem sosu z granatu.


Sarma

Sarma bardzo przypomina mi egipskie mahshi. To liście winogron lub kapusty faszerowane ryżem., bulgurem lub mięsem mielonym. Osobiście uwielbiam tę wersję w liściach winogron i farszem z ryżu. Sarma w liściach winogron nazywana jest yaprak sarması. Smakuje wybornie!

Street food

Kuchnia turecka to również bogaty street food. Tutaj nie da się być głodnym bo o każdej porze dnia i nocy da się kupić jakieś smakołyki. W miastach co kilkadziesiąt metrów znajdziecie stoiska z simitem. Simit to obwarzanek posypany sezamem.

Poza tym wszędzie można dostać gotowaną lub pieczoną kukurydzę oraz pieczone kasztany. Muszę przyznać, że dopiero w Turcji przekonałam się do jedzenia gotowanej kukurydzy i teraz ją uwielbiam.

Tureckie wypieki

Poza simitem, który sprzedawany jest na ulicznych stoiskach oraz w piekarniach, tureckie piekarnie oferują też inne pyszności. W Turcji można m.in. kupić burek na cienkim i kruchym cieście, w formie podłużnych rolek (sigara böreği) oraz na grubym cieście przypominającym trochę konsystencją makaron (su böreği). Do tego oczywiście są różne farsze do wyboru: mięso, ziemniaki, biały ser czy szpinak. Poza tym liczne bułki z oliwkami, ziemniakami, serem, czekoladą czy cynamonem. A w Izmirze oraz okolicach, znajdziecie ciasteczka bomba, wypełnione czekoladą oraz bułeczki boyoz wypełnione mięsem, serem lub warzywami m.in szpinakiem czy ziemniakami.

Słodycze

O tureckich słodyczach można byłoby napisać oddzielny tom książki. Jest ich tutaj cała masa, a wszystkie kuszą za szybami cukierni i trudno jest przejść obok nich obojętnie. Kuchnia turecka nie byłaby taka sama gdyby nie ta różnorodność deserów! Wiele tureckich słodkości można znaleźć również w krajach arabskich i dobrze znamy je już z Egiptu. Popularna jest oczywiście bakława z pistacjami, künefe, które tutaj podawane jest z żółtym serem w środku oraz kadayif. Z pewnością kojarzycie też słodycze nazywane Turkish delight lub lokum. Lokum ma konsystencję żelu, powstaje ze skrobi pszennej oraz cukru i zazwyczaj ma owocowy smak.


Podobnie jak w przypadku potraw gdzie każdy region kraju słynie z innego dania, podobnie jest ze słodyczami. Inne przysmaki znajdziecie w różnych częściach Turcji. Np. Konya słynie z cukierków mevlana şekeri o różnych smakach. Można kupić je też w innych miastach, ale właśnie te z Konyi uznawane są zan najlepsze. Potwierdzam, że są przepyszne!

Napoje

Herbata

Nie można wyjechać z Turcji nie wypiwszy wcześniej kilku litrów herbaty. Z produkcji herbaty słynie tutaj region Rize na północnym wschodzie kraju, nad Morzem Czarnym. Parzenie herbaty to cała sztuka i wykorzystuje się do tego podwójne czajniki. W górnej części parzy się mocny napar z herbaty, a w dolnej gotuje się samą wodę. Następnie szklaneczkę wypełnia się odrobiną naparu i zalewa wodą. Taką herbatę mogę pić kilka razy dziennie. Kilka razy dziennie piją ją też Turcy. Podróżowanie autostopem po kraju oznacza kilka przerw na herbatę, a ludzie poznani w drodze będą wam oferować szklaneczkę herbaty o każdej porze dnia. Nie wypada jej odmówić bo może być to uznane za niegrzeczne. Nie ma znaczenia również to jaka jest pogoda. Gorącą herbatę w Turcji pije się nawet przy ponad 30⁰C.

Kawa po turecku

Mocna i słodka kawa podawana w małych szklaneczkach to zaraz po herbacie ulubiony napój w Turcji. Parzona w małym tygielku, stawia na nogi i obudzi was nawet po nieprzespanej nocy. Kawę można zaparzyć z cukrem lub bez, wedle uznania. A po wypiciu kawy wystarczy odwórcić filiżankę z fusami do góry dnem, odczekać aż wystygnie i można wróżyć z fusów. To nie żart, a częste zajęcie wśród naszych tureckich znajomych.

Jak zaparzyć prawdziwą kawę po turecku? Zobacz tutaj przepis na turecką kawę.

Ayran

Ayran to nic innego jak jogurt zmieszany z wodą i solą, podawany w knajpach do ostrych dań. Pije się go zwłaszcza do dań mięsnych ponieważ gasi pragnienie. Ayran można kupić w butelkach w markecie, ale w dobrych knajpach z lokalnym jedzeniem, jest on robiony ręcznie, a nalany do szklanki ma na górze piankę. Taki smakuje najlepiej!

Boza

To gęsty napój ze sfermentowanej kukurydzy i pszenicy. Jest dosyć popularny w Turcji. Osobiście nie przypadł mi do gustu, ale z ciekawości warto spróbować. Może wy akurat go polubicie.


Denizli gazozu

To nic innego jak lemoniada, ja uwielbiam tę różową o smaku brzoskwiniowo-lawendowym. Kupiliśmy ją przypadkiem kiedy już prawie wyjeżdżaliśmy z Saldy i to była najlepsza rzecz jaką piłam! Ale koniecznie trzeba pić schłodzoną. Niestety jest to typowy napój dla regionu Denizli i nie można go dostać nigdzie indziej. Jeśli wybieracie się do Denizli i Pamukkale, to pamiętajcie żeby spróbować.

Uwielbiam kuchnię turecką i gdybym tylko mogła to właśnie dla jedzenia w Turcji mogłabym przeprowadzić się do tego kraju. A wy lubicie w ogóle tureckie jedzenie? Macie swoje ulubione dania w Turcji?

8 Comments

  1. Narobiliście mi smaka na powrót do Turcji 😉 Może kiedyś jeszcze się uda tam wybrać.

    1. Author

      Bardzo polecamy! Poza pyszną i różnorodną kuchnią, Turcja jest też pięknym krajem 🙂

  2. Chyba najbardziej smakowicie wygląda dla mnie Gözleme! Sarmę wege całe dzieciństwo jadłam w Grecji, a ayran od zawsze moja mama robiła w domu! Tak więc coś tam z tureckiej kuchni znam! 😀

    1. Author

      O tak, ayran jest dosyć łatwo zrobić samemu. Na szczęście, bo jest naprawdę pyszny! 🙂

  3. Kochani, narobiliście smaka, od kilku dni chodzą za mną przysmaki z tej części świata a nijak ich dostać tu i teraz! 🙂

  4. Miło wspominam jedzenie, które miałem okazję smakować będąc w Turcji. Dzięki za super przewodnik po kuchni!

  5. Po przeczytaniu tego wpisu uświadomiłam sobie, jak słabo tak naprawdę znam kuchnię turecką… 😉 Gdyby nie te dziwne czasy, z przyjemnością wróciłabym do Turcji, żeby popróbować tych wszystkich lokalnych przysmaków. Czy pide nie jest przypadkiem nazywane przez lokalsów “Turkish pizza”? Pamiętam, że jadłam kiedyś coś podobnego w jednym z tureckich hoteli i bardzo mi smakowało!

    1. Author

      Zgadza się! Spotkaliśmy się z tym, że i pide i lahmacun nazywa się turecką pizzą 🙂

Comments are closed.