Busem przez świat. Ameryka za 8 dolarów – recenzja

„Busem przez świat. Ameryka za 8 dolarów” to druga książka Karola Lewandowskiego. Tym razem autor opisuje trzymiesięczną podróż busem przez Stany Zjednoczone, Kanadę i Meksyk. Sześcioosobowa ekipa, trzy nowe kraje, ten sam bus i niezliczone nowe przygody. Jak czytało się taką książkę?

Na początek przypomnijmy, że pierwsza podróż ekipy Busem Przez Świat, z Polski na Gibraltar została opowiedziana w książce „Busem przez świat. Wyprawa pierwsza”. Ponieważ bardzo mi się spodobała, byłam ciekawa jaka będzie kolejna część. Miałam nadzieję, że będzie przynajmniej tak samo dobra jak poprzednia. Byłam mile zaskoczona kiedy w trakcie lektury okazało się, że jest… nawet lepsza!

Dlaczego lepsza? Po pierwsze jest dłuższa. Tak, po lekturze pierwszej książki czułam niedosyt. Chciałam więcej i więcej. „Ameryka za 8 dolarów” pod tym względem całkowicie spełnienia moje wymagania.

Zacznijmy jednak od początku. Po wyprawach na Gibraltar, po Polsce i na wschód Europy, ekipa postanowiła spełnić swoje kolejne marzenie i przejechać busem Amerykę Północną. Do tego mając 8 dolarów dziennie na przeżycie. Brzmi nierealnie? Nie dla nich. Chociaż tak jak przy pierwszej podróży, wielu pukało się w głowę, oni powoli dążyli do realizacji swojego celu.

Ekipa busa trochę się zmieniła. Z pierwszej wyprawy pozostali tylko Karol i Wojtek, a dołączyli do nich Ola, Kuba, Paziu i Piotrek. Nowa ekipa, ale wciąż wyjątkowo zgrana. Bezbłędnie radzili sobie z problemami i awariami busa. W końcu co sześć głów to nie jedna 😉 Udało im się przetransportować busa do Stanów Zjednoczonych, załatwić potrzebne formalności do poruszania się po tamtejszych drogach, zorganizować bilety lotnicze, znaleźć sponsorów, zdobyć wizy, zaplanować kilkumiesięczną podróż i, co najważniejsze, przeżyć niesamowitą przygodę 🙂

Kolejną zaletą książki jest trasa podróży. Bus wiezie nas przez malownicze parki narodowe, głośne metropolie, pustkowia, miasta widmo. Dzięki tej lekturze poznałam wiele miejsc, o których istnieniu nie miałam pojęcia. Dowiedziałam się też więcej o tych, które wciąż pozostają gdzieś w strefie moich podróżniczych marzeń. Kto nie chciałby zobaczy Doliny Monumentów, Parku Yellowstone czy historycznej Route 66? Z ekipą busa możecie się właśnie w taka podróż wybrać 🙂

Uczestnicy podróży busem wciąż dowodzą, że nie potrzeba góry pieniędzy żeby podróżować. To oni udowadniają, że marzenia mogą stać się rzeczywistością. Tak więc, kto wie? Może po takiej lekturze i innym się uda zrealizować swoje plany?

Książka Karola Lewandowskiego to przykład książki podróżniczej, którą czyta się jak dobrą powieść przygodową. Zabiera czytelnika w podróż od pierwszej do ostatniej strony. Niesamowite miejsca, nieprawdopodobne historie, interesujące spotkania z ludźmi oraz upór w dążeniu do realizacji marzeń, tego na pewno nie zabraknie wam w trakcie lektury.

Serdecznie zachęcam do czytania i podróżowania z ekipą Busem Przez Świat. Musicie jednak uważać! Tak książka i zawarte w niej historie uzależniają i inspirują! Możecie złapać bakcyla podróży, a tego nie da się już pozbyć 😉

3 Replies to “Busem przez świat. Ameryka za 8 dolarów – recenzja”

Dodaj komentarz